Ja jeszcze polecam zostawić troszkę wolnego miejsca w szafkach. Na początku zapchałem wszystko do ostatniego centymetra, a później każde nowe narzędzie było problemem. Teraz jedna półka jest prawie pusta i dzięki temu mam przestrzeń na rzeczy, które pojawiają się przy nowych projektach.
Największy błąd, jaki zrobiłem, to ustawienie z reguły używanych narzędzi za daleko od stanowiska. Niby kilka kroków, lecz przy całym dniu pracy robi się to irytujące. Teraz podstawowe rzeczy mam albo na tablicy, albo w pierwszej szufladzie pod blatem.
Ja lubię przeglądać gotowe aranżacje, zanim coś kupię. Czasami dopiero na zdjęciu widać, jak stół warsztatowy, tablica i szafki mogą ze sobą współpracować. Na stronach internetowych jest sporo takich przykładów i można znaleźć inspirację bez kopiowania całego układu jeden do jednego.